Pani Dyrektor oraz panie Szumicka i Dudeńko wróciły ze szkolenia w Anglii

Pani Dyrektor oraz panie Szumicka i Dudeńko wróciły ze szkolenia w Anglii

Zapraszamy do przeczytania niezwykle ciekawego raportu o słabościach i mocnych stronach angielskich szkół:

Angielskie szkoły – o swoim pobycie w Anglii opowiada p. dyr Grażyna Szczodry

A oto wspomnienia pań Szumickiej i Dudeńko:

Wspomnienia z pobytu w Anglii

W ramach projektu „Zagraniczna mobilność kadry edukacji szkolnej” miałam okazję uczestniczyć w dwutygodniowym szkoleniu językowo-metodycznym (26.10 – 06.11.2015) w Bournemouth, pięknym mieście nad kanałem La Manche. Dla mnie jako nauczyciela języka angielskiego było to bardzo cenne doświadczenie, tym bardziej, że mieszkałam u rodziny angielskiej i dzięki temu mogłam uczestniczyć w jej codziennym życiu. Wspólne posiłki i długie wieczory stanowiły doskonałą okazję, by porozmawiać i poszerzyć swoje horyzonty dotyczące wiadomości o Wielkiej Brytanii. Moi gospodarze – Maggie i Arthur okazali się bardzo rozmowni i chętnie dzielili się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami, jak również ciekawi byli mojego rodzinno-zawodowego życia. Wzięłam też udział w przyjęciu urodzinowym Arthura, a bożonarodzeniowe crackers’y z niespodziankami i zagadkami zostały wykorzystane do zabawy.

Moje zajęcia w szkole językowej Richard Language College były podzielone na dwie części. Do południa (wraz z koleżanką z Niemiec) doskonaliłam swoje umiejętności językowe, a w szczególności mówienie. Pracowałam z dość surowym nauczycielem, ale bardzo dobrze motywującym do wypowiadania się. Zawsze dostawałam zadanie domowe, a mianowicie musiałam zapoznać się z materiałem dotyczącym najważniejszych wiadomości z Wielkiej Brytanii, zaś na zajęciach moim obowiązkiem (jak również koleżanki z Niemiec) było przedstawienie przeczytanych informacji i skomentowanie ich, co prowadziło do dalszej dyskusji. Celowym utrudnieniem była słyszana w tle muzyka. Pamiętam, że na pierwszej lekcji poprosiłam nauczyciela o wyłączenie muzyki, bowiem utrudniała mi usłyszenie relacji mojej koleżanki. Na szczęście moja prośba nie została zaakceptowana, nauczyciel wyjaśnił mi, że najczęściej prowadzimy rozmowy z lekkim hałasem w tle, np. w restauracji, na ulicy, stąd musimy nauczyć się ‘przebijać ‘ przez owe trudności. Po lunchu, który jadłam w szkole, uczestniczyłam w zajęciach z metodyki języka angielskiego (razem z czeską koleżanką), gdzie wymienialiśmy swoje szkolne doświadczenia. Ten kurs metodyczny nie tylko pozwolił mi odświeżyć wiadomości z okresu studiów, ale również wyposażył mnie w ciekawe pomysły i materiały do wykorzystania w moim warsztacie pracy.

Weekend spędziłam na intensywnym zwiedzaniu. W sobotę wybrałam się na wycieczkę do Oxfordu, aby chłonąć niezwykłą atmosferę i podziwiać piękną architekturę tego miejsca. Zaś następnego dnia podziwiałam malownicze i jakże różnorodne klify Wybrzeża Jurajskiego, które znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Czas spędzony w Anglii uważam za bardzo owocny. Dla mnie jako anglisty była to doskonała możliwość, aby poćwiczyć znajomość języka angielskiego, a przez to poprawić pewność siebie w komunikacji językowej oraz wymienić się swoimi doświadczeniami zawodowymi z innymi nauczycielami.

Beata Szumicka

Kościół w Christchurch, fot. A.Żychska

W ramach projektu  „Zagraniczna mobilność kadry edukacji szkolnej” Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój, zarządzanego przez Fundację Rozwoju Systemu Edukacji i współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego w dniach 26.10.15r. – 6.11.15r. uczestniczyłam  w  kursie    języka  angielskiego „Intensive  General  English Elementary” w Bournemouth  w  południowej  Anglii.

Zajęcia odbywały się w Richard Language College, jednej z bardzo wielu szkół językowych, znajdujących się w tym nadmorskim miasteczku, o bardzo charakterystycznej dla Anglii wiktoriańskiej architekturze.

Pierwszego dnia o godz. 9.00, wspólnie z pozostałymi kursantami, spotkaliśmy się
z przedstawicielem Richard Language College, Chrisem Belcher, który wręczył nam materiały o szkole, szczegółowy plan zajęć wraz z planem miasta oraz  przeprowadził  test weryfikujący naszą znajomość języka angielskiego. Około południa, po krótkim zapoznaniu nas z okolicami szkoły rozpoczęliśmy pierwsze zajęcia w niewielkich grupach.

Zajęcia trwały codziennie  od  godz. 9.15  do  15.30 i prowadzone były z wykorzystaniem zarówno tradycyjnych metod (praca z podręcznikiem lub ćwiczeniami gramatyczno-leksykalnymi kserowanymi dla nas przez nauczycieli) jak i bardziej nowoczesnych (praca z wykorzystaniem interaktywnej tablicy, filmów, piosenek etc).

Zajęcia były prowadzone ciekawie i dynamicznie. Praca w niewielkich liczebnie grupach kursantów pochodzących z różnych krajów (Francja, Korea, Arabia Saudyjska, Kuwejt, Czechy) również sprzyjała nauce i dobrej atmosferze, a równocześnie była okazją do obserwacji różnic kulturowych i poszerzenia swojej wiedzy o innych nacjach.

Popołudnie oraz weekend wykorzystywałyśmy z koleżankami na poznanie miasta i jego okolic, na tyle, na ile umożliwiał nam to dość już szybko zapadający zmierzch. Miejscami wartymi zobaczenia są z pewnością m.in. Russell-Cotes Art Gallery&Museum, LoverGardens, Christchurch z przepięknym kościołem z XI w., Pool położone nad jednym z największych naturalnych portów w Europie czy niesamowita kredowa formacja skalna Old Harry Rocks, gdzie jak głosi legenda pirat Harry Paye ukrywał przewożoną kontrabandę, a dziś można podziwiać zdumiewające klify i tabuny koni oraz bydła swobodnie wypasającego się pod czujnym okiem szkockich owczarków.

Wieczory były natomiast wykorzystywane do rozmów z rodzinami, które nas gościły. W czasie obiadów, dla nas Polaków bardziej kolacji, wymienialiśmy wrażenia z minionego dnia lub rozmawialiśmy o bieżących sprawach w świecie polityki lub kultury. To również był czas na intensywne ćwiczenie porozumiewania się w języku naszych gospodarzy, choć często też porównywaliśmy wyrażenia i zwroty w naszych rodzimych językach (angielski, polski i włoski) i odkrywaliśmy wiele podobieństw.

Udział w szkoleniu z pewnością wpłynął na poprawę moich kompetencji językowych, dodał odwagi do wypowiadania się w języku obcym, ale przede wszystkim umożliwił poznanie przemiłych ludzi i nauczycieli z pasją, w zajęciach których uczestniczyłam.

Katarzyna Dudeńko

/fot. główne: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:School_uniforms_GBR.jpg#/media/File:School_uniforms_GBR.jpg /